Żegnaj Kolego z Solidarności, z Huty, ze Zgniatacza…
Tadeusz Szczypczyński (14.03.1953 – 26.01.2018)

W kaplicy cmentarnej w Grębałowie, 31stycznia 2018 roku, spotkaliśmy się, aby modlić się za śp. Tadeusza Szczypczyńskiego. Dostojna trumna była pokryta kwiatami, okryta flagą Medalu „Dziękujemy za wolność”, wokół wieńce, obok portret pogodnego, młodego Tadeusza. Rozległo się smutne „niech aniołowie zabiorą cię do nieba…”, dało się słyszeć szlochającą cicho żonę i córkę, i jeszcze słowa księdza „prochem jesteś” i „wieczne odpoczywanie”.

Wyruszaliśmy w ostatnią drogę. Szły sztandary Komisji Robotniczej Hutników, z Małopolskiej Solidarności oraz z wydziałów huty, a za trumną podążała żona, córka, rodzeństwo, najbliżsi, sąsiedzi, koledzy z pracy, dużo kolegów ze Zgniatacza, z Solidarności, tłumy ludzi. Przy otwartym wciąż grobie, ksiądz odprawił ostatnie modły. Przyszedł czas pożegnania. W imieniu środowiska Solidarności, Edward E. Nowak mówił o obecności Tadeusza na strajku 20 sierpnia 1980 roku, poprzez 13 grudnia 1981 a na 26 kwietnia 1988 roku skończywszy, o jego działalności w podziemiu, o internowaniu w obozie specjalnym. Na koniec powiedział, że Tadeusz był uhonorowany Medalem „Dziękujmy za wolność”. Medal ten, nie jest ze złota, czy srebra, ale jest to kawałek stalowej blachy na której wyryty jest pochód hutników z 1 maja 1988 roku podczas wiosennego strajku, a jedną z tych wspaniałych postaci tam uwiecznionych jest Tadeusz. Ten strajk niósł nam wolność. Żegnaj kolego z Huty, ze Zgniatacza, z Solidarności, zakończył. Następnie siostra Danuta mówiła, że bliscy zwali go „partyzantem”, bo zawsze był waleczny, kiedyś w opozycji, w Solidarności a ostatnie lata walczył z chorobami, które go nękały. Czas na wytchnienie, na spokój, wieczne odpoczywanie, zakończyła. Pochyliły się sztandary, gdy trumnę składano do grobu, poleciały grudki ziemi, róża od córki, płacz, z oddali słychać było graną na trąbce „Barkę”. Wieńce złożyli koledzy, którzy wraz z Tadeuszem byli internowani w specjalnym obozie wojskowym w Czerwonym Borze, władze KRH, Zarządu Regionu. Sieć Solidarności złożyła wieniec i zapaliła znicze z napisami „Dziękujemy za wolność”. Miejsce pochówku naszego kolegi przykryły niezliczone, piękne kwiaty, świeciło słońce.

My powróciliśmy do swoich zajęć, trosk, a Tadeusz pozostał w swojej ostatniej kwaterze (kw.X, pierwszy rząd, pośrodku), czekając na nasze odwiedziny, na pamięć..


ps. Podziękowanie dla Przewodniczącego Rady M. Krakowa Bogusława Kośmidera

EEN