W szpitalu w Krakowie zmarł Krzysztof W. Kasprzyk - współzałożyciel KOD, były konsul generalny RP w Vancouver, Los Angeles i Nowym Jorku. Miał 73 lata.

O śmierci Krzysztofa W. Kasprzyka poinformowała w niedzielę, 7 listopada, jego córka Magdalena Kasprzyk-Chevriaux. "Tata miał w poniedziałek udar, z którego niestety nie wyszedł. Zmarł dzisiaj w nocy w klinice UJ mimo wspaniałej opieki lekarskiej. Żegnaj Tato" - napisała w mediach społecznościowych.

Fizyk i dziennikarz

Krzysztof W. Kasprzyk urodził się 29 maja 1948 roku. Ukończył fizykę jądrową na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 70. pracował w Instytucie Wiertniczo-Naftowym Akademii Górniczo-Hutniczej. Później zajął się dziennikarstwem.

Był m.in. sekretarzem redakcji tygodnika „Student" dziennika „Echo Krakowa" oraz kwartalnika „Kraków", a także członkiem redakcji miesięcznika „Zdanie". W okresie „Solidarności" (1980-1981) był prezesem Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Krakowie. W latach 80. wykładał też dziennikarstwo w Instytucie Nauk Politycznych UJ.

W służbie dyplomacji

Po transformacji ustrojowej przeszedł do polskiej służby zagranicznej, m.in. pełniąc funkcję konsula ds. publicznych, kultury i nauki i współpracy z Polonią w konsulacie generalnym RP w Los Angeles (1991), konsula generalnego w Vancouver (1992–1996), dyrektora Departamentu Systemu Informacji MSZ (1998–1999), konsula generalnego w Los Angeles (1999–2003), konsula generalnego w Nowym Jorku (2005–2010).

Był wykładowcą Akademii Służby Zagranicznej i Dyplomacji Collegium Civitas. W 2013 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku zaczął współtworzyć ruch obywatelski Komitet Obrony Demokracji.

W jednym z ostatnich wywiadów, jakich udzielił, mówił Magdalenie Kursie, dziennikarce krakowskiej "Wyborczej", o tym, co dzieje się z Polską. Jego słowa wciąż są aktualne:
"Budowanie wizerunku to bardzo żmudne zadanie. Przyszedł jednak taki moment, że o Polsce zaczęto pisać jako o kraju sukcesu, jeśli nie cudu cywilizacyjnego; kraju, któremu wielka transformacja się udała. Wizerunek ten został już przez obecną władzę w dużym stopniu zniszczony, mam w tej sprawie wiele sygnałów od wiarygodnych ludzi. Mówiąc o wizerunku Polski, nie możemy pominąć naszego stosunku do uchodźców. W ostatnich 30 latach ważnym składnikiem obrazu naszego kraju w świecie był mit "Solidarności" oraz osiągnięcia bezkrwawej rewolucji. Wałęsę porównywano np. z Mandelą. Teraz jednak, w dobie dramatów uchodźców, Polska wyrosła na najistotniejszy kraj, który zamyka drzwi. A lider polityczny pieprzy głupoty o pasożytach, roznosicielach chorób. Wie pani, jak to się kojarzy na świecie? Z najgorszymi czasami faszystowskich Niemiec z lat 30".