13 grudnia wieczorem Stowarzyszenie Sieć Solidarności złożyło hołd ofiarom stanu wojennego pod Tablicą przy Bazylice oo. Jezuitów w Krakowie.
Składaliśmy kwiaty oraz zapaliliśmy znicze wraz z Solidarnością Szpitala Uniwersyteckiego.

Edward E. Nowak przypomniał dzieje Tablicy opowiedziane kiedyś przez dr. Janusza Kutybę.

Opowieść dr. Janusza Kutyby o Tablicy „Ofiarom stanu wojennego”

Od 1982 r. co roku, 13 grudnia w Bazylice oo. Jezuitów w Krakowie odbywają się modlitwy za ofiary stanu wojennego oraz w intencji ojczyzny. Od 1989 r. uroczystości czczące pamięć pomordowanych i represjonowanych przez juntę wojskową obchodzone są przed tablicą, która obecnie znajduje się w murze kościoła.
W latach 80. jeszcze dwukrotnie stawialiśmy przed tą świątynią tablicę dla upamiętnienia ofiar - opowiadał dr Janusz Kutyba, który był przewodniczącym Komisji Zakładowej "Solidarności" w Akademii Medycznej i w Państwowym Szpitalu Klinicznym oraz pomysłodawcą uczczenia w taki sposób pomordowanych i represjonowanych w stanie wojennym. Do zainstalowania tablicy zainspirowała go Tymczasowa Komisja Koordynacyjna, czyli naczelna władza podziemnej "Solidarności", która ogłosiła jeden z dni sierpnia dniem pamięci ofiar stanu wojennego. - TKK zaapelowała, aby struktury związku zareagowały na tę propozycję - relacjonował dr Janusz Kutyba. - Wpadłem na pomysł umieszczenia tablicy w miejscu publicznym. Kilkuosobowe grono, m.in. prof. Zbigniew Chłap, inż. Julian Baczyński oraz Maryla Aleksjejew, pielęgniarka, zaaprobowało go. Wykonania tablicy podjęli się pracownicy zatrudnieni w warsztatach w Państwowym Szpitalu Klinicznym. Pomysłodawcy akcji kupili litery, cyfry i symbole, w tym krzyż, w sklepie, w którym sprzedawano elementy na nagrobki. - Z nich powstał napis: "Pamięci ofiar stanu wojennego 13 grudnia 1981". Gdy tablica była gotowa, zastanawialiśmy się nad tym, gdzie ją umieścić. Wybraliśmy miejsce przed głównym wejściem do Bazyliki oo. Jezuitów, ponieważ spotykaliśmy się tam od 1980 r. na uroczystościach religijno-patriotycznych. Aby zapewnić solidną oprawę tablicy, postanowiliśmy wkopać ją w chodnik przed świątynią. W dziele "zakotwiczenia" brał udział m.in. inż. Julian Baczyński, Jerzy Zdebski oraz Bogdan Klich, wtedy student medycyny. Następnego dnia rano zadbałem, żeby pielęgniarki z "Solidarności" zebrały się pod tablicą - wspominał dr Kutyba. Wczesnym popołudniem tego samego dnia SB wykopała tablicę i zabrała ją. - Potem jeszcze dwukrotnie umieszczaliśmy w tym samym miejscu tablice z takim samym napisem, choć już skromniejsze, bo betonowe. I one również były szybko usuwane przez bezpiekę.

W 1989 r. "Solidarność" Akademii Medycznej i Państwowego Szpitala Klinicznego odtworzyła tablicę w pierwotnej wersji. Zainstalowano ją w uroczysty sposób. - Zaprosiliśmy ojców jezuitów, których wcześniej nie informowaliśmy o planach wmurowywania tablic przed ich bazyliką. Jezuici zrewanżowali się nam później, gdy remontowali chodnik prowadzący do świątyni. Usunęli tablicę z chodnika i umieścili ją w murze, specjalnie wybudowanym przy bazylice - przypomniał dr Janusz Kutyba.