Sierpniowe pożegnanie Hanny Gorazd

W podkrakowskich Bibicach w gminie Zielonki, pożegnaliśmy 17 sierpnia śp. Hannę Gorazd-Zawiślak (ur. 26.03.1932, zm. 13.08.2015), dziennikarkę, redaktorkę Glosy Nowej Huty, w tym kolumny Solidarności oraz Biuletynu Informacyjnego Hutników, członka „Solidarności” od pierwszych dni, czynną uczestniczkę strajków w latach ’80 w b. Hucie im. Lenina, internowaną, żonę Władysława Zawiślaka. Za swoją postawę i działalność wyróżnioną Medalem „Dziękujemy za wolność”.

Msza św. była celebrowana przez proboszcza parafii ks. Jana Przybockiego oraz ksiądza z pobliskich Więckowic. W kazaniu, nasz przyjaciel ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski mówił, że żegnamy śp. Hannę w sierpniu, miesiącu jakże ważnym dla polskiej historii oraz dla kościoła, czasie powstawania 35 lat temu Solidarności. Wyróżnił jeszcze trzy cechy naszej koleżanki, miejsce urodzenia na Kresach Polski, tak tragicznie doświadczonym Wołyniu, to że była człowiekiem pióra oraz Jej oddanie sprawom Solidarności w Nowej Hucie.

Kondukt pogrzebowy poprowadził nas na dosyć odległy cmentarz położony na terenie dawnych umocnień twierdzy krakowskiej.

Mowę pogrzebową w imieniu środowiska Solidarności, wygłosił kol. Mieczysław Gil, szef Nowohuckiej Solidarności a obecnie senator RP, wspominając Jej nieugięta postawę i udział w wielu ważnych wydarzeniach współczesnej nam walki o wolność, w tym udział w strajku grudniowym 1981 roku. Po czym osobistym wspomnieniem podzielił się kolega Ryszard Bocian, który uczestniczył w pogrzebie wraz z pocztem sztandarowym KPN.

W uroczystości pogrzebowej licznie uczestniczyła rodzina śp. Hanny Gorazd, sąsiedzi, wiele osób, kolegów, koleżanek, przyjaciół, był wójt Zielonek Bogusław Król, Tadeusz Syryjczyk z żoną, była delegacja Komisji Robotniczej Hutników NSZZ „Solidarność”, harcerze tak bliscy Władysławowi, współpracownicy i bliscy Piotra Zawiślaka, grono dziennikarzy. Nad trumną pochylił się sztandar Konfederacji Polski Niepodległej. Wieniec złożyła grupa z Sieci Solidarności, zapalając na grobie znicz - „Dziękujemy za wolność”.

Po pogrzebie, Ewa - córka śp. Hanny podziękowała ojcu za wielka miłość i 62 letnie małżeństwo, bratu i rodzinie matki za wsparcie i wszystkim uczestnikom ostatniej drogi.

EEN